Kultura i Sztuka

Ireneusz Pierzgalski. Z bliska – wystawa

7 czerwca (niedziela)

O wydarzeniu

Lata 70. – to w historii fotografii czas zarówno ascetycznej sztuki pojęciowej, jak i przeciwstawnej wobec niej, poetyckiej ekspresji poprzez wielokrotności. Drugi z kierunków realizowano przede wszystkim w formie konglomeratu obrazów fotograficznych. W takim nurcie od 1968 roku (powstały wówczas m.in. „Małpy”) tworzył Ireneusz Pierzgalski, wyróżniając się swym oryginalnym podejściem do tworzenia ze zdjęć-odbitek czegoś innowacyjnego.
„Obrazy fotograficzne” Pierzgalskiego Urszula Czartoryska opisuje jako „montaż – wykończony ostatecznie na jednej fotografii znacznych rozmiarów, złożonej z wielu kadrów negatywów autora”[1]. To połączenie przynajmniej kilku ciasno połączonych mniejszych i większych fotografii, niekiedy przysłaniających się, a czasem ułożonych nieregularnie. Realizowane były w zgodzie z poetyką „płachty” stykowych odbitek. Opisana technika była pionierską metodą artysty i inspirowała innych twórców do realizowania projektów w tej samej formie.
„Obrazy fotograficzne” Pierzgalskiego sytuują się na pograniczach: plastyki i kliszy oraz jakoby filmowego kadru i malarskiej siły urzeczywistniania tego, co stanowi domenę wyobrażeń (były one jak „marzenia senne”). Innowacyjność prac artysty jest bliska – nie tylko ze względu na jego polskie. Przede wszystkim ze względu na umiejętność tworzenia lirycznych i przejmujących realizacji o wysoce osobistym charakterze. Pozostających „w wymiarze niepowtarzalnej personalności”[1] – pozwalających na utożsamienie się odbiorców z przedstawionymi na fotografiach uniwersalnymi, osobistymi doświadczeniami.
[1] Urszula Czartoryska,
Ireneusz Pierzgalski i jego „przekorne zwalczanie czasu za cenę fikcji”
. Łucja Jaranowska (red.),
Ireneusz Pierzgalski. Fotografie
, Wyd. Państwowa Galeria Sztuki w Łodzi, Łódź 1995, s. 7.
Zobacz
galeria-piekary.com.pl/